Chcę wiedzieć więcej – poznaję świat

Jeśli ktoś nie dowierza, że można w 80 dni objechać świat dookoła, to my jesteśmy tego niemal pewni. Skoro udało się nam w ciągu 45 minut zwiedzić USA, to kto wie… może pobijemy jakiś rekord w podróżowaniu!

We wtorek 04.02.2020 r. odbyły się kolejne zajęcia z cyklu „Chcę wiedzieć więcej – poznaję świat”. Tym razem, celem naszej wyprawy były Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, a  zabrał nas tam tata Antka, pan Adam Kiełczewski – cowboy jakich mało! Jego fascynująca opowieść o podróży, którą odbył do tego ogromnego i odległego kraju sprawiła, że w klasie pobrzmiewały westchnienia i marzenia o tym, by tam zamieszkać. I to wcale nie tylko dla tych pysznych amerykańskich cheeseburgerów, którymi pan Adam poczęstował całą klasę. Eh… takie lekcje, to my kochamy!

Nasza „podróż” po Stanach Zjednoczonych zaczęła się od Chicago. Tam dzięki zaprezentowanym zdjęciom zobaczyliśmy eksponaty z kilku muzeów. W Muzeum Przyrody oprócz wypchanych tygrysów, pand, szympansów i lwów znajdują się prawdziwe szkielety żyjących niegdyś dinozaurów. W Muzeum Techniki i Lotnictwa, zobaczyliśmy wyeksponowane chociażby niemiecki okręt podwodny U-Boot, statek kosmiczny Apollo 11, który wylądował na Księżycu, czy też samoloty Messerschmitt’a. Równie fascynującym miejscem okazał się Chicago Botanic Garden, który na swej ogromnej powierzchni zebrał niemalże wszystkie gatunki kwiatów, drzew i krzewów.

Z Chicago, pokonując odległość  około 1300 km, udaliśmy się do Nowego Jorku. A tam, czekały nas kolejne niesamowite miejsca: Central Park, Biblioteka Narodowa, Kościół św. Patryka, Wall Street, Times Square, Trump Tower, Statua Wolności, Most Brookliński oraz 9/11 Memorial Museum, czyli  miejsce upamiętniające ofiary zamachu na World Trade Center.

Wyprawy do USA nie można by uznać za udaną, gdyby nie odwiedziło się stolicy kraju. Tak więc kolejnym miejscem opowieści był Waszyngton, a tam Biały Dom, Kapitol Stanów Zjednoczonych i Pomnik Waszyngtona. Następnie doznaliśmy przyjemnego orzeźwienia dzięki rwącym wodom Wodospadu Niagara i już mieliśmy udać się nad Wielki Kanion Kolorado, gdy niestety… zadzwonił dzwonek i przywrócił nas do szkolnej rzeczywistości. Ale cóż… „lepszy niedosyt, niż przesyt”.Tata Antka, obiecał, że jeszcze nas odwiedzi i do końca opowie o tej niesamowitej przygodzie.

Serdecznie dziękujemy panu Adamowi i z niecierpliwością oczekujemy na ciąg dalszy.

Uczniowie klasy 1 b i wychowawczyni Monika Kuryś